Początek sezonu wiosennego w rolnictwie to także czas, w którym stacje kontroli opryskiwaczy mają najwięcej pracy. Większość rolników chce przystąpić do oprysków sprawnym, przebadanym opryskiwaczem. Zachęcam do badań kontrolnych opryskiwaczy zarówno tych rolników, którym upłynął termin ważności badania technicznego, jak i tych, którzy po raz pierwszy przymierzają się do badań. Przypominam, że Ustawa o Ochronie Roślin Uprawnych nakłada na wszystkich posiadaczy sprzętu do ochrony roślin obowiązek cyklicznego (3 lata) badania technicznego aparatury. Brak zaświadczenia o ważnym badaniu może skutkować dolegliwą karą w postaci mandatu, nałożonego przez inspektora Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Zanim jednak pojedziemy do stacji Kontroli Opryskiwaczy, powinniśmy bardzo dokładnie przygotować opryskiwacz do czynności diagnostycznych, bo tylko w takim przypadku badanie jest w miarę krótkie i bezproblemowe. Możemy oczywiście zostawić opryskiwacz diagnostom w stacji, a oni wykonają za nas niezbędne czynności obsługowe i naprawcze oraz wystawią za to odpowiedniej wysokości rachunek.
Mycie opryskiwacza
Zanim przystąpimy do zadań związanych z obsługą, weryfikacją i naprawą należy dokładnie umyć opryskiwacz, o ile nie wykonaliśmy tej czynności po sezonie, jesienią. Aparat myjemy z zewnątrz i wewnątrz. Przy myciu zewnętrznym zwróćmy szczególną uwagę na dokładne umycie pompy, która często zabrudzona mieszaniną wyciekającego oleju i błota. Do tego celu powinniśmy użyć myjki ciśnieniowej dodając emulgator ułatwiający rozpuszczanie tłuszczu. Po dokładnym zewnętrznym myciu przystępujemy do mycia wewnątrz zbiornika. Na ściankach i dnie pozostają osady z pozostałości środków ochrony roślin i gdy użytkownik opryskiwacza zapomina o systemicznym jego po każdym zabiegu, na powierzchniach wewnętrznych zbiornika tworzy się skorupa trudna do usunięcia za pomocą zwykłych metod. Do rozpuszczenia osadów możemy użyć środek neoagrarCLEAN S.
Na koniec płuczemy przez około 10 minut cały opryskiwacz, łącznie z belkami polowymi (bez założonych rozpylaczy), przy czym opryskiwacz powinniśmy napełnić około 150 l wody. Podczas tej czynności możemy zdiagnozować wycieki ze złączy hydraulicznych, pękniętych lub uszkodzonych węży. Tak umyty aparat jest gotowy do dalszej procedury przygotowań.
Zbiornik
Oceniamy na początku szczelność zbiornika. Jeżeli stwierdzimy jakiekolwiek przecieki (szczególnie w miejscach zgrzewów lub klejenia) powinniśmy zakleić miejsce wycieku za pomocą dostępnych na rynku klejów do PCV. Jeżeli nieszczelności występują na przyłączach przewodu ssącego, mieszadła hydraulicznego, zaworu spustowego, sprawdźmy stan uszczelek i w razie szkodzenia wymieńmy na nową. Gdyby i to nie przyniosło pożądanego efektu (mieszadło), możemy uszczelkę posmarować elastycznym uszczelniaczem silikonowym i dokładnie przykręcić do zbiornika. Warto przy tym sprawdzić szczelność pokrywy zbiornika oraz sprawność działania zaworu odpowietrzającego.
Po uszczelnieniu zbiornika sprawdzamy prawidłowość działania zaworu spustowego, a przede wszystkim jego szczelność po zamknięciu. W razie wycieku powinniśmy wymienić uszczelkę zaworu. Gdy mamy napełniony zbiornik możemy sprawdzić sprawność zewnętrznego wskaźnika cieczy roboczej. Po zajrzeniu do wnętrza zbiornika możemy ocenić jakość pracy mieszadła hydraulicznego. Dokonujemy tego przy włączonym mieszadle i wszystkich rozpylaczach. Powinien być widoczny efekt mieszania cieczy w zbiorniku. Jeżeli stwierdzimy brak efektu mieszania lub stwierdzimy, że efekt jest niezadowalający to przyczyną jest najczęściej zapchany wkład filtra mieszadła, oczywiście gdy wykluczamy spadek wydajności pompy. Wystarczy dokładnie go oczyścić i ponownie zamontować.
Pompa
Nie jesteśmy sami w stanie ocenić wydajności pompy opryskiwacza, tego można dokonać na specjalistycznej aparaturze dostępnej na stacji kontroli. Oczywiście objawy spadku wydajności można zauważyć gołym okiem np. poprzez trudności w osiągnięciu wymaganego ciśnienia roboczego oraz niezadowalające działanie mieszadła. Przyczyną tego mogą być niesprawne zawory oraz "miękkie" lub przepuszczające przepony. Naprawa polega na wymianie zaworów i przepon, ale tą czynność może już wykonać stacja kontroli. My natomiast możemy sprawdzić stan oleju w pompie oraz jego konsystencję. Gdy stwierdzimy na bagnecie kontrolnym lub w zbiorniczku białawą emulsję wodno-olejową to będzie wskazanie nieszczelności pomiędzy układem olejenia a cieczowym. W taki przypadku powinniśmy bezwzględnie wymienić przepony i uszczelki pokryw bocznych. Dobrze jest również przed sezonem wymienić olej.
Można dopompować powietrza do powietrznika do wymaganych 2/3 ciśnienia roboczego (około 2 bar), ale diagności na stacji również będą tę czynność wykonywać.
Filtry
Każdy opryskiwacz musi być wyposażony w co najmniej dwa systemy filtracji oprócz sita wlewowego i filtrów indywidualnych rozpylaczy. Wszystkie wkłady filtracyjne dobrze jest przed zimą wyjąć z opryskiwacza umyć i przechowywać wyjęte. Niestety to tylko życzenie, dlatego przed wyjazdem na badanie sprawdźmy stan wkładów filtracyjnych; uszkodzone siatki dyskwalifikują ten element i podlega on wymianie. Osobnym problemem są zanieczyszczenia wkładów filtracyjnych. Niektóre dają się dość łatwo usunąć poprzez umycie, inne zaś oblepione skorupą pozostałości środków ochrony roślin i osadów wodnych stają się niemożliwymi do oczyszczenia. Tutaj warto zastosować metodę moczenia przez 24 godziny w wodnym roztworze octu, lub zastosowanie preparatu rozpuszczającego osady, a wymienionego powyżej. Nigdy nie próbujcie zeskrobywać zanieczyszczeń ostrymi narzędziami. Spowoduje to uszkodzenia wkładów filtracyjnych i konieczność ich wymiany.
Belki polowe
Ten zespół jest mocno narażony na uszkodzenia mechaniczne. Praca szeroko rozstawionymi belkami na nierównościach pól skutkuje pęknięciami miejsc spawanych, zgięciami i skrzywieniami elementów konstrukcji belek. Musimy dokładnie przejrzeć całość belki polowej, pospawać miejsca pęknięć, wyprostować lub wymienić elementy uszkodzone. Przy okazji sprawdźmy składanie i rozkładanie belek. Podczas tej czynność nie mogą być uszkadzane węże i inne elementy armatury. Sprawdźmy również możliwość wychylenia belki do przodu i do tyłu, gdyż zabezpiecza to opryskiwacz przed uszkodzeniem po trafieniu na przeszkodę. Przyjrzyjmy się uważnie prawidłowości działanie układu podnoszenia belki polowej. Układ linowo-krążkowy powinien być przesmarowany, a hydrauliczny szczelny bez wycieków oleju z siłownika. Sprawdźmy również zakres podnoszenia belki. Belkę powinniśmy podnieść na wysokość około 1,5 metra od ziemi. Po wykonanych pracach naprawczych i spawalniczych belki musimy sprawdzić jej równoległość do podłoża. Jeżeli rozłożymy belki polowe przy poziomym ustawieniu opryskiwacza to różnica w wysokości od podłoża prawego i lewego końca nie może być większa niż 10 cm.
Zespół zaworów sterujących
Niestety nie wszystkie elementy tego zespołu możemy sprawdzić samodzielnie. Prawidłowość wskazań manometru możemy sprawdzić dopiero na stacji kontroli porównując go z manometrem wzorcowym. Natomiast szczelność zespołu zaworów możemy ocenić sami, dokonując niezbędnych uszczelnień poprzez wymianę zużytych elementów. Dobrze jest sprawdzić w trakcie płukania reakcję poszczególnych sekcji na włączenie i wyłączenie. Może się zdarzać, że zawory sekcyjne po długim okresie spoczynku zacinają się. Demontaż i kropla oleju maszynowego pomogą rozwiązać problem. To samo powinniśmy uczynić sprawdzając zawór regulacyjny ciśnienia. Kilkakrotnie przesterujmy zaworem do oporu w prawą i lewą stronę obserwując zmiany na manometrze. Dobrze jest przy tym sprawdzić stabilność i powtarzalność ciśnienia tzn. gdy na ustawionym ciśnieniu wyłączymy i ponownie włączymy zawór główny ciśnienie powinno po chwili wskazywać wartość wcześniej ustawioną. Aby sprawdzić stabilność wystarczy obserwować wskazania manometru przy ustawionym ciśnieniu przy stałych obrotach pompy. Zmiany te nie mogą być większe niż 7%.
Rozpylacze
Po okresie zimowym nie warto samemu wykonywać kalibracji rozpylaczy, tym bardziej, że jedziemy na przegląd. Badanie wydatku dysz należy do zakresu czynności przeglądowych i nie ponosimy za to dodatkowej opłaty. Dopiero wymiana dysz pociąga za sobą skutki finansowe. Warto zabrać ze sobą na stację kontroli wszystkie komplety rozpylaczy, gdyż obowiązkiem diagnostów jest zbadanie wszystkich, niezależnie czy są zamontowane w opryskiwaczu czy przyjechały w kieszeni rolnika.
To badanie jest chyba najistotniejszym z całego zakresu, gdyż sprawność rozpylaczy najbardziej decyduje o jakości oprysku.
Uwagi końcowe
Przed wybraniem się na przegląd do stacji kontroli opryskiwaczy pamiętajmy o następujących zasadach:
Kierując się tymi wskazówkami możemy tak przygotować opryskiwacz do badania technicznego, że stanie się ono formalnością, znacznie skracając czas badania oraz nie powodując dodatkowych kosztów wynikających z drobnych napraw.
Karol Wesołowski
ZST Poznań - Golęcin