Wielkopolska Izba Rolnicza
Wielkopolska Izba Rolnicza

Dziedziczenie gospodarstw rolnych


Wiele pytań i wątpliwości powstaje wśród rolników odnośnie obecnego uregulowania kwestii dziedziczenia gospodarstw rolnych. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest pewien dualizm legislacyjny utrzymujący się w tej materii, w szczególności po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z dnia 31 stycznia 2001 roku, gdzie stwierdzono, że przepisy dotyczące ustawowego dziedziczenia gospodarstw rolnych tracą moc ze względu na ich niekonstytucyjny charakter. Jednocześnie pełny skład Trybunału zaznaczył, iż wcześniej wydane na ich podstawie orzeczenia nie będą wzruszane. Datę graniczną wyznacza tutaj dzień 14 lutego 2001 roku, bowiem od tego momentu spadki, których przedmiotem są gospodarstwa rolne podlegają dziedziczeniu na zasadach ogólnych, zaś co do spadków otwartych przed tą datą nadal zastosowanie będą miały szczególne przepisy dotyczące dziedziczenia gospodarstw rolnych.

Przystępując do wyjaśniania powyższych regulacji prawnych potrzeba podkreślić, iż cały czas mówimy tutaj o dziedziczeniu ustawowym, to znaczy takim, który ma zastosowanie wówczas, gdy zmarła osoba nie pozostawiła testamentu bądź też, gdy żadna z osób powołanych w testamencie nie może lub nie chce być spadkobiercą. W celu ustalenia, które z przepisów będą miały zastosowanie do spadku, należy ustalić, kiedy ów spadek uległ otwarciu. Poprzez otwarcie spadku ustawodawca rozumie ni mniej ni więcej jak śmierć spadkodawcy i od tej chwili będziemy mieli do czynienia ze spadkiem otwartym. Zatem, jeżeli zgon nastąpił przed datą 14 lutego 2001 roku, to wówczas stosujemy przepisy szczególne, natomiast śmierć spadkodawcy po owej dacie determinuje stosowanie przepisów ogólnych o dziedziczeniu z ustawy.

Zajmijmy się więc najpierw przepisami ogólnymi traktującymi o dziedziczeniu na mocy ustawy. Zgodnie z art. 931 § 1 Kodeksu cywilnego w pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek, którzy dziedziczą w częściach równych, z tym, że część spadku przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta jego całości. W sytuacji, gdy jedno z dzieci nie dożyło do otwarcia spadku, to przypadająca dla niego część, przypadnie po równo pozostałym dzieciom spadkodawcy. Zasadę tę stosuje się także odpowiednio do dalszego potomstwa. Jeżeli okaże się, że zmarły nie pozostawił żadnych zstępnych, czyli dzieci, wnuków, prawnuków itd., majątek dziedziczą małżonek oraz jego rodzice i rodzeństwo, aczkolwiek w tym wypadku małżonkowi przypada połowa spadku. Co do rodziców spadkodawcy, to w razie dziedziczenia w zbiegu z rodzeństwem, dla każdego z nich przyznana zostanie czwarta część tego, co pozostaje po odjęciu części należnej małżonkowi, z kolei rodzeństwo dziedziczy w częściach równych. Gdyby jedno z rodziców zmarło wcześniej, to jego udział przypadnie w połowie dla drugiego rodzica i w połowie dla rodzeństwa. Wreszcie w art. 933 § 3 czytamy, że jeżeli do spadku powołani są obok małżonka tylko rodzice albo tylko rodzeństwo, dziedziczą oni w częściach równych to, co przypada łącznie dla rodziców i rodzeństwa. Dziedziczyć z ustawy po zmarłym wujku lub cioci będą również dzieci ich brata bądź siostry, o ile ci ostatni nie dożyją otwarcia spadku, w tym przypadku dzieci brata lub siostry zmarłego dziedziczą w częściach równych.

Sytuacja jest nieskomplikowana, kiedy spadkodawca pozostawia jedynie małżonka, a nie ma żadnego potomstwa, nie żyją już rodzice i nie ma rodzeństwa lub ich dzieci, ponieważ wtedy cała masa spadkowa przypada małżonkowi. W okolicznościach z gruntu odwrotnych, to znaczy, gdy małżonek zmarłego nie żyje lub go nie było i tak samo rzecz się ma z potomstwem, to cały spadek będzie udziałem rodziców, rodzeństwa i zstępnych rodzeństwa. Warto w tym miejscu zaznaczyć, iż małżonek pozostający w separacji nie będzie podlegał przepisom o dziedziczeniu ustawowym, mówiąc wprost - nie będzie dziedziczył. Podobnie rzecz się ma z małżonkiem, wobec którego spadkodawca przed śmiercią wystąpił do sądu o rozwód lub separację z jego winy, z tą różnicą, że tutaj o wyłączeniu z grona spadkobierców takiego małżonka decyduje sąd na żądanie każdego z pozostałych spadkobierców.

Odnosząc się do osób adoptowanych, to należy wyróżnić dwa rodzaje adopcji (przysposobienia), czyli tzw. całkowitą (pełną) i niepełną. Przy tej pierwszej stan prawny jest jasny, albowiem osoby przysposobione w sposób pełny dziedziczą na tych samych zasadach jak naturalne potomstwo, a rodzice i krewni "biologiczni" zarówno nie dziedziczą po przysposobionym, jak również on po nich. Przy adopcji "niepełnej" dziedziczenie ustawowe następuje jedynie w stosunku przysposabiający - adoptowany i jego potomstwo.

Ustawodawca przygotował się również na wypadek, gdyby okazało się, że po spadkodawcy nie pozostał ani małżonek ani jacykolwiek krewni, a mianowicie stwierdził w art. 935 § 3, że wówczas spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy jako spadkobiercy ustawowemua jeżeli miejsca ostatniego zamieszkania spadkodawcy , w Rzeczypospolitej Polskiej nie da się ustalić lub ostatnie miejsce zamieszkania spadkodawcy znajdowało się za granicą, spadek przypada Skarbowi Państwa jako spadkobiercy ustawowemu. Co ważne, według Kodeksu cywilnego, nie może być spadkobiercą osoba fizyczna, która nie żyje w chwili otwarcia spadku, ani osoba prawna, która w tym czasie nie istnieje, ale dziecko już poczęte w chwili otwarcia spadku może być spadkobiercą, o ile oczywiście urodzi się żywe.

Wyżej opisane najważniejsze regulacje odnoszące się do zagadnienia dziedziczenia ustawowego są przepisami ogólnymi, które stosuje się do spadków otwartych przed dniem 14 lutego 2001 roku po uwzględnieniu zmian, jakie wynikają z przepisów szczególnych o dziedziczeniu gospodarstwa rolnych, przewidzianych w Kodeksie cywilnym. Na wstępie trzeba wskazać, że przedmiotem rozważań są spadki otwarte przed 14 lutego 2001 roku, w skład których wchodzą grunty rolne przekraczające 1 ha powierzchni. Wbrew pozorom takich spraw spadkowych jest całkiem sporo z uwagi na to, że często zdarza się, że po zmarłych np. rodzicach nie przeprowadzono postępowania spadkowego i jedno z dzieci cały czas użytkuje grunty, których właścicielami nadal według księgi wieczystej są zmarli rodzice. Jeżeli ktoś obecnie chciałby uregulować owe zaszłości musi się liczyć z tym, że spadkobiercą z ustawy gospodarstwa rolnego może być osoba, w która w chwili otwarcia spadku stale pracowała bezpośrednio przy produkcji rolnej albo miała przygotowanie zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej, bądź też była małoletnią lub też pobierała naukę zawodu lub uczęszczała do szkół, i wreszcie albo była trwale niezdolna do pracy. Na zasadach ogólnych tyczących się wnuków spadkodawcy, mogą dziedziczyć one gospodarstwo rolne także wtedy, gdy ich ojciec lub matka nie mogliby gospodarstwa dziedziczyć ze względu na niespełnienie warunków, wymienionych w poprzednim zdaniu. Podobnie przepisy się mają do dalszych zstępnych (prawnuków) i dzieci rodzeństwa zmarłego. Samo rodzeństwo zaś, o ile spełnia ww. szczególne warunki, może odziedziczyć gospodarstwo nawet wtedy, gdy zstępni (dzieci, wnuki itd.) spadkodawcy nie mogą jego dziedziczyć.

Natomiast z wyłączeniem omawianych przepisów szczególnych, mamy do czynienia na gruncie art. 1063, gdzie czytamy, że jeżeli ani małżonek spadkodawcy, ani żaden z jego krewnych powołanych do dziedziczenia z ustawy nie odpowiada warunkom przewidzianym dla dziedziczenia gospodarstwa rolnego albo jeżeli uprawnionymi do dziedziczenia są wyłącznie osoby, które w chwili otwarcia spadku są trwale niezdolne do pracy, gospodarstwo dziedziczą spadkobiercy na zasadach ogólnych. Jeszcze raz pragnę podkreślić, że te szczególne warunki odnoszą się do spadków po osobach zmarłych przed dniem 14 lutego 2001 roku, w pozostałych sprawach obowiązują jedynie przepisy ogólne o dziedziczeniu ustawowym.

Jak sami czytelnicy mogą się zorientować po lekturze niniejszego artykułu, dziedziczenie ustawowe może jawić się jako niebłaha łamigłówka genealogiczna, stąd też najlepszym rozwiązaniem dla każdego z nas jest sporządzenie testamentu, w którym możemy w sposób jasny i klarowny wyrazić naszą wolę na wypadek śmierci.

 

Wojciech Lignowski