Lubuska Izba Rolnicza zorganizowała 17.XI.br w Zielonej Górze spotkanie Marszałków Województw oraz Prezesów Izb Rolniczych województw: Dolnośląskiego, Kujawsko-Pomorskiego, Lubuskiego, Opolskiego, Pomorskiego, Warmińsko-Mazurskiego, Wielkopolskiego oraz Zachodniopomorskiego. Spotkanie poświęcone było konieczności wprowadzenia regionalnej polityki rolnej w Polsce z uwzględnieniem specyfiki w/w województw oraz nadzór nad doradztwem rolniczym w kontekście projektu tzw. "ustawy kompetencyjnej".
Według tej ustawy Wojewódzkie Ośrodki Doradztwa Rolniczego podlegałyby bezpośrednio właściwemu sejmikowi województwa.
W żadnym kraju Unii Europejskiej ani w żadnym z pozostałych krajów Europy a nawet w USA nie przekazano dotąd zarządzania jednostkami doradztwa rolniczego lokalnym samorządom. Projekt Ustawy kompetencyjnej o zmianie niektórych ustaw w związku ze zmianami w organizacji i podziale zadań administracji publicznej w województwie w Art. 33 zakłada, że: "ośrodki wojewódzkie (ośrodki doradztwa rolniczego) są samorządowymi wojewódzkimi osobami prawnymi", "ośrodek wojewódzki podlega właściwemu sejmikowi województwa" oraz "zarząd województwa może, w drodze porozumienia, przekazać prowadzenie ośrodków wojewódzkich właściwej miejscowo izbie rolniczej".
Prezes LIR Władysław Piasecki szeroko przedstawił warianty proponowanych rozwiązań w tym zakresie podkreślając główną ideę, iż doradztwo ma służyć rolnikom, którzy powinni decydować o jego kierunkach oraz kształcie. Z tym wiąże się, konieczność decentralizacji polityki rolnej, która powinna przejść w większym zakresie do województw, gdzie łatwiej sprostać regionalnym problemom.
Licznie przybyli przedstawiciele samorządów wojewódzkich byli zgodni w woli szerokiej współpracy z samorządem rolniczym. W dyskusji nad kształtem doradztwa wicemarszałek Tadeusz Drab (Dolnośląskie) poparł sugestię przekazania doradztwa rolniczego pod nadzór samorządów rolniczych, głównie doradztwa specjalistycznego dla grupy zawodowej - rolnicy. Urzędy Marszałkowskie posiadają w gestii całą sferę działań dla obszarów wiejskich, gdzie muszą zagospodarować ogromne środki, więc należy oddzielić doradztwo obszarów wiejskich i doradztwo dla rolników. Przestrzegł również przed pośpiesznym zbywaniem majątków ODR-ów, które są zwłaszcza w dużych miastach w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach.
Wicemarszałek Arkadiusz Błochowiak (Wielkopolska) był zgodny, by doradztwo funkcjonowało jak najlepiej należy je wzmocnić. Praktyka jednak pokazuje, że pieniędzy u marszałka jest więcej a samorządy wojewódzkie na pewno poradziłyby sobie z nowymi zadaniami, nie chciałyby jednak zawłaszczać sobie wszystkich kompetencji. Część zadań doradztwa może zostać przekazana wraz ze środkami Izbom Rolniczym Jednak które to będą zadania będzie można określić po przejęciu ośrodków przez samorządy województwa. Podkreślił konieczność włączenia do dyskusji głosu odr-ów, ich bagażu doświadczeń oraz propozycji rozwiązań. Natomiast Andrzej Bobrowski (Wielkopolski Urząd. Marszałkowski) podkreślił, iż z Izbą szeroko współpracują i włączają do różnych działań, jednak jest dużo przesłanek za tym by doradztwo przekazać Marszałkom. Wicemarszałek Jan Krawczuk (Zachodniopomorskie) przypomniał, iż sejmik ustalając strategie rozwoju ma wpływ na efektywny rozwój obszarów wiejskich, ale nikt nie wie lepiej jak sami rolnicy jakiego doradztwa potrzebują w przyszłości.
Wiceprezes Michał Wróblewski (Wielkopolska IR) podzielił się obawą, iż rolnicy mogą zostać pozbawieni specjalistycznego doradztwa technologicznego, doradztwa w zakresie spełniania standardów Cross Compliance (UE) a w Urzędy Marszałkowskie skoncentrują się na programach wspierania obszarów wiejskich, które już dziś mają wśród swoich zadań.
Prezes Leszek Grala (Dolnośląska IR) argumentował dobitnie, że należy połączyć działania szkoleniowe, które obecnie konkurują między izbami a odr-ami w obliczu czekających 300 mln euro z PROW-u, z czego korzystają firmy prywatne. Doradztwo zostało wydrenowane, wg L.Grali, z najlepszych specjalistów, z izb również wycofują się najaktywniejsi nie widząc dla siebie miejsca przez brak kompetencji.
Prezes Ryszard Kierzek (Kujawsko-Pomorska IR) zaproponował poszukanie sposobu wmontowania izby w nadzór nad doradztwem, gdyż Ustawa kompetencyjna, mimo możliwości, ogranicza tę rolę. Natomiast Izby udowodniły przez ostatnie lata swoją mocną pozycję i dobre funkcjonowanie. Prezes Jan Heichel (Warmińsko-Mazurska IR) zaapelował, że najwyższy czas przekazać doradztwo izbom, przekazał doświadczenia z odwiedzin w Dolnej Saksonii, gdzie izba została doposażona nawet w kompetencje kontrolne agencji płatniczej i takie rozwiązanie sprawdza się doskonale.
Za potrzebą dyskusji optował dyrektor Lubuskiego ODR Andrzej Bartkiewicz, który określił stan doradztwa, jako "ubezwłasnowolnione" oraz niedoinwestowane. Zauważył, iż alternatywne doradztwo prywatne funkcjonuje agresywnie na rynku, często po zainkasowaniu opłaty znika, przez co nie ponosi żadnej odpowiedzialności wobec beneficjentów.
Prezes Edward Sadłowski (Zachodniopomorska IR) konstruktywnie zaproponował by ci z mocy ustawy, którzy odpowiadają za misję rolnictwa - czyli Izby mogły się nim zająć. Należy przygotować parlamentarzystom gotowe rozwiązania w formie stanowisk by mogli je poprzeć w obliczu szybko zbliżającego się roku 2013 i czekających nas wielkich zmian polityki unijnej.
Część Izb obecnych na spotkaniu wykonała już lobbing wśród swoich parlamentarzystów. Potrzeba zmian w dyskutowanym problemie doradztwa ma szansę na wypracowanie mechanizmów systemowych.
"Gdzie wola tam i sposób"
W podsumowaniu spotkania uznano je za historyczne, za pierwszy duży krok w lobbowaniu za wyeliminowaniem anachronicznego podejścia w polskiej polityce rolnej.
Na kolejne spotkanie zaprosił do siebie Dolny Śląsk, gdzie przyjadą przedstawiciele po przedyskutowaniu i określeniu swoich stanowisk z lokalnymi parlamentarzystami.
Małgorzata Pałys
Lubuska Izba Rolnicza