Wielkopolska Izba Rolnicza
Wielkopolska Izba Rolnicza

Przyszłość oświaty rolniczej w Wielkopolsce

Konferencję pod tym tytułem zorganizowała 28 maja w Poznaniu Wielkopolska Izba Rolnicza. Organizatorzy postawili sobie za cel podjęcie próby znalezienia dróg wyjścia z widocznego od dłuższego czasu regresu szkolnictwa zawodowego, w szczególności szkolnictwa rolniczego.

Konferencja

Ze względu na wagę problemu, do wygłoszenia referatów wprowadzających do dyskusji zaproszono ekspertów z resortów rolnictwa i edukacji. Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi reprezentowała Pani Maria Sondij-Korulczyk - Dyrektor Departamentu Doradztwa, Oświaty Rolniczej i Nauki, Ministra Edukacji Narodowej - Pani Jadwiga Parada - Naczelnik Wydziału Kształcenia Zawodowego w Departamencie Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego. Przybyli także: prof. Monika Kozłowska - Prorektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, Elżbieta Walkowiak - Wielkopolskie Kurator Oświaty, Piotr Waśko - Dyrektor Departamentu Edukacji i Nauki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego, Ryszard Zaczyński - Dyrektor Biura Poselskiego Krystyny Łybackiej, dyrektorzy wielkopolskich szkół rolniczych, przewodniczący rad powiatowych Wielkopolskiej Izby Rolniczej, przedstawiciele nauki, biznesu, absolwentów i mediów.

Zanim jednak przystąpiono do próby zdiagnozowania stanu i potrzeb oświaty rolniczej, odbyła się miła uroczystość wręczenia odznaczeń "Zasłużony dla Rolnictwa". Z rąk wnioskodawcy - Prezesa Wielkopolskiej Izby Rolniczej i Posła na Sejm RP Piotra Walkowskiego oraz Dyrektor Marii Sondij-Korulczyk z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi odebrało je jedenaście osób pracujących na rzecz wielkopolskiej edukacji rolniczej.

Odznaczeni

Zaraz po wręczeniu odznaczeń Pani Dyrektor została poproszona przez prowadzącego konferencję Piotra Walkowskiego do wystąpienia, w którym przedstawiła działania resortu rolnictwa na rzecz szkolnictwa rolniczego w Polsce. Przedstawiona prezentacja skupiała się przede wszystkim wokół 45 szkół rolniczych prowadzonych przez Ministerstwo, z czego jednak tylko dwie znajdują się w Wielkopolsce. Szkoły te znajdują się z reguły w lepszej sytuacji finansowej niż pozostałe. Wśród działań aktywizujących szkoły rolnicze Pani Dyrektor wymieniła promocję PROW-u 2007-2013, współtworzenie zintegrowanego systemu wiedzy rolniczej, realizację projektów edukacyjnych finansowanych ze środków unijnych jak np. Leonardo da Vinci, Program Operacyjny Kapitał Ludzki, projekty współfinansowane przez Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, czy też działania bezpośrednie polegające na doposażeniu bazy dydaktycznej w nowoczesny sprzęt rolniczy. Mówiąc o przyszłości przedstawiła perspektywy rozwoju szkół rolniczych jako ośrodków edukacji rolniczej w systemie pozaszkolnym. Mówczyni podkreśliła także konieczność dostosowania oferty edukacyjnej do zmieniających się potrzeb rynku pracy.

Następny temat dotyczący diagnozy stanu i potrzeb oświaty rolniczej w Polsce przedstawiła Jadwiga Parada - Naczelnik Wydziału Kształcenia Zawodowego w Departamencie Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego Ministerstwa Edukacji Narodowej. Analiza słabych stron kształcenia zawodowego, takich jak np. luźne powiązanie oferty szkoleniowej z rynkiem pracy, czy mała elastyczność systemu edukacyjnego, wymusza potrzebę zmian kształcenia zawodowego. Wśród kierunków tych zmian wymieniono nowelizację klasyfikacji zawodów, kompleksową odbudowę programową, modernizację systemu egzaminowania czy rozwój współpracy z pracodawcami. Mówczyni przedstawiła nowy model kształcenia zawodowego oparty na elastycznym podejściu do edukacji poprzez wprowadzenie kwalifikacyjnych kursów zawodowych i włączenie szkół zawodowych w system kształcenia ustawicznego.

Po tym wprowadzeniu, kilka refleksji przedstawił prowadzący konferencję Piotr Walkowski. Wskazał na pewne dysproporcje wyrażające się tym, że w Wielkopolsce, w której mieszka ok. 10% ludności Polski, naukę w technikum rolniczym pobiera co szósty polski uczeń, zaś Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi jest organem prowadzącym tylko dla dwóch szkół: w Brzostowie i Powierciu, w dodatku położonych na obrzeżach regionu. Jest to o tyle istotne, gdyż w przeciwieństwie do poprzedniego pokolenia uczniów, które w znacznej mierze korzystało z internatów czy stancji, obecne raczej dojeżdża do szkół - stąd bliskość szkoły jest bardzo istotna. Reforma, która przekazała większość szkół samorządom powiatowym oraz ustawowe zmiany likwidujące gospodarstwa pomocnicze stały się początkiem zjawiska stopniowego uszczuplania majątku szkół. Tymczasem konieczne jest doposażenie szkół rolniczych w nowoczesne środki techniczne. W tej sytuacji, aby znaleźć drogi wyjścia z tej kryzysowej sytuacji, powinniśmy postawić właściwą diagnozę stanu obecnego. Aby na problem szkolnictwa rolniczego poznać spojrzenie lokalnych urzędników, poprosił o wystąpienie Wielkopolskiego Kuratora Oświaty - Elżbietę Walkowiak.

Konferencja

Pani Kurator skupiła się przede wszystkim na modelu absolwenta szkoły jako stanowiącego wyzwanie dla jej dyrektora. To właśnie zadaniem dyrektora szkoły jest takie prowadzenie placówki, by przede wszystkim przygotować absolwentów do wymogów rynku pracy. Należy przy tym zerwać ze stereotypem, że szkoła zawodowa to oferta dla mniej zdolnego ucznia. Szkolnictwo zawodowe napotyka także na trudności w pozyskaniu nauczycieli, którzy byliby jednocześnie dobrymi fachowcami i pedagogami. Nie można także zaniedbywać stałego dokształcania nauczycieli czy utrzymywania kontaktów z pracodawcami. O sukcesie i efektywności nauczania decyduje przede wszystkim nauczyciel. Czy jednak kształci on człowieka przedsiębiorczego czy tylko dobrego pracownika najemnego? Szkoły zawodowe w Wielkopolsce są dość dobrze wyposażone, jednak niekiedy problemem jest właściwe wykorzystanie tego wyposażenia w procesie dydaktycznym.

Diagnozę potrzeb i możliwości kształcenia rolniczego młodzieży w Wielkopolsce przedstawił Piotra Waśko - Dyrektor Departamentu Edukacji i Nauki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego. Na tle statystycznych danych o wielkopolskim rolnictwie, przedstawił strukturę wykształcenia osób prowadzących indywidualne gospodarstwa rolne. Dominuje wykształcenie zawodowe na poziomie zasadniczym (prawie 40%) i średnim (około 25%). Jest to wynik plasujący Wielkopolskę na drugim miejscu w Polsce pod względem wykształcenia osób pracujących w rolnictwie. Niestety, w ostatnich latach liczba uczniów podejmujących naukę w zawodach rolniczych drastycznie spada. Maleje także liczba techników, w których oferuje się kształcenie w zawodach rolniczych. Niestety, zawód technik rolnik znalazł się w Wielkopolsce na piątym miejscu jako nadwyżkowy (wyższa liczba zarejestrowanych bezrobotnych od ofert pracy), ale rolnicy, ogrodnicy, leśnicy i rybacy stanowią zaledwie 2% ogółu bezrobotnych. Strategia Rozwoju Województwa Wielkopolskiego do roku 2020 zakłada poprawę warunków dla rozwoju rolnictwa i przetwórstwa rolnego oraz poprawę jakości i dostępności edukacji. Jednak procesy demograficzne, których jesteśmy świadkami, wymuszają konieczność przekształcania lub nawet likwidacji placówek dydaktycznych z powodu braku uczniów. Sprawne nauczanie nie tyle powinno zależeć od organu prowadzącego, ile od tego czego i jak się naucza oraz jakie środki przeznacza się na potrzeby nauczania praktycznego.

Z kolei Prorektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu - prof. Monika Kozłowska wskazała na wiodącą rolę szkolnictwa zawodowego w przygotowaniu absolwenta do podjęcia pracy. Natomiast nie jest jego rolą przygotowanie kandydata na studia. Wynika to z odmiennej roli uczelni, której zadaniem jest przygotowanie kadry naukowej, kierowniczej lub dydaktycznej także dla szkolnictwa zawodowego. Niezależnie jednak od ukończonej szkoły, uczelnie najbardziej sobie cenią studentów, którzy wiedzą co chcą osiągnąć i wciąż poszukują czegoś więcej. Drugą grupę studentów stanowią osoby mniej zdecydowane lub te, które po szkole zawodowej nie znaleźli pracy. Szkolnictwo wyższe, nie tylko z racji podlegania innemu resortowi, stawia sobie odmienne cele kształcenia. Im bardziej różnice te będą uświadamiane młodzieży, tym lepszymi będą studentami i po ukończeniu studiów stanowić będą lepszą kadrę dla wielkopolskiego szkolnictwa zawodowego.

Konferencja

Po tej części wprowadzającej przystąpiono do dyskusji. Jako pierwszemu udzielono głosu nauczycielowi przedmiotów zawodowych w szkole na Golęcinie - Karolowi Wesołowskiemu. Zdaniem mówcy, widocznym efektem trwającej od ponad dziesięciu lat reformy jest powolny upadek szkolnictwa rolniczego. Przejmując wtedy szkoły rolnicze, Ministerstwo Edukacji Narodowej nie zrobiło nic, by poprawić funkcjonowanie tych placówek. Z kolei po przejęciu przez samorządy powiatowe, szkoły ratując się przed likwidacją zaczęły tworzyć konglomeraty składające się z liceów ogólnokształcących, liceów profilowanych i różnych typów szkół zawodowych. Tym samym zatracono rolniczą tożsamość wielu szkół. Dodatkowo wyraźny spadek liczby kandydatów spowodował, że słabsze placówki stanęły przed groźbą likwidacji. Pozostałe placówki pozostały z wyposażeniem technicznym z lat osiemdziesiątych. Zaledwie dwie szkoły, na 45 w skali kraju, zostały z powrotem przejęte przez resort rolnictwa. Innym problemem jest brak systemu dokształcenia kadry dydaktycznej, czy ograniczona działalność centrów kształcenia ustawicznego. Może warto zastanowić się nad wprowadzeniem rozwiązań niemieckich ośrodków szkoleniowych DEULA działających pod auspicjami lokalnych izb rolniczych. Powstał, co prawda, pomysł utworzenia na Golęcinie Europejskiego Centrum Innowacji w Rolnictwie, jednak niepewny los szkoły nie sprzyja jego urzeczywistnieniu. Osobny problem to ginące zawody, jak np. technik inżynierii środowiska czy melioracji, mimo, że istnieje zapotrzebowanie ze strony rynku pracy.

Drugim dyskutantem był Dyrektor Spółki KUHN Maszyny Rolnicze - Artur Szymczak. W krótkiej prezentacji uświadomił zebranym, że rynek maszyn rolniczych rozwija się w Polsce niezwykle dynamicznie. Jednak w ślad za tym nie poszły żadne środki na edukację rolniczą. Kto więc ma obsługiwać i serwisować nowoczesny sprzęt trafiający na nasz rynek? Firmy takie jak KUHN przygotowane są do oddelegowania swego pracownika do przekazywania fachowej wiedzy uczniom, studentom czy nauczycielom. Oczekują jednak aby program doskonalenia zawodowego we współpracy z firmami został formalnie zorganizowany. Nie można wyłącznie bazować na nielicznej grupie nauczycieli - pasjonatów, którzy taką współpracę samodzielnie organizują. Firmy potrzebują kompetentnych pracowników, przede wszystkim mechaników. Wyłowić ich można podczas organizowanych we firmie praktyk, a więc współpraca pomiędzy szkołami i firmami opłaca się obu stronom. Nie osiągnie się sukcesu bez inwestowania w szkoły, przynajmniej te najlepsze. Ale nie chodzi tu o inwestowanie w budynki, remonty itp. lecz w wyposażenie dydaktyczne i doskonalenie kadry pedagogicznej. Pracownik serwisu firmy KUHN szkoli się 20 - 30 dni rocznie. A ile czasu na szkolenie poświęcają nauczyciele przedmiotów zawodowych? Jeżeli zabraknie w Polsce dobrze przygotowanych pracowników, firmy zaczną ich szukać za granicą. Ale nie o to chodzi wielkopolskim przedsiębiorcom.

Przewodniczący Rady Powiatowej WIR w Międzychodzie - Witold Przybył zwrócił uwagę na dwie grupy rolników - "klientów" szkół rolniczych. Pierwsi, którzy z racji mniejszego areału prowadza swe gospodarstwa zachowawczo, zainteresowani są uzyskaniem w szkole przede wszystkim świadectwa; drudzy, którzy rozwijają swe gospodarstwa, przychodzą do szkoły po wiedzę i umiejętności. I odwrotnie - wielu rolników prowadzących gospodarstwa posiada bogatą wiedzę i umiejętności. Czy dyrektorzy szkół rolniczych angażują takich rolników w procesie nauczania praktycznego?

Konferencja

Wicedyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Koźminie Wlkp. - Wojciech Łukomski z żalem stwierdził, że po poprzednim Zespole Szkół Rolniczych pozostała jedynie siedziba w starym zamku i imię patrona. Szkoła przez wiele lat kształciła rolników, ogrodników oraz ekonomistów rolniczych. I choć rolnictwo nie jest już wiodącym kierunkiem, nadal są uczniowie chętni do podjęcia nauki w zawodzie technik rolnik. Czy jednak Starostwo pozwoli na prowadzenie dwóch klas, aby przyjąć wszystkich, którzy zgłosili chęć zdobycia tego zawodu? Szkoła osiąga bardzo dobre wyniki tzw. zdawalności egzaminów zewnętrznych. Działa to jednak na jej niekorzyść: wniosek o dofinansowanie współpracy ponadnarodowej został z tego właśnie powodu odrzucony. Inna kwestia to problem zdobycia kwalifikacji rolniczych przez absolwentów liceów ogólnokształcących. Kierunki rolnicze zostały po prostu wyrzucone z profilu szkół policealnych. Jeszcze inny problem to obcinanie przez starostów, ze względu na oszczędność, liczby godzin zajęć w cyklu szkolenia kursowego. Kontrole wydziałów oświaty starostw traktują dyrektorów szkół jak potencjalnych przestępców, którzy zawyżają liczbę uczniów i w ten sposób oszukują biedne starostwa.

Kwestię współpracy Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego ze szkołami rolniczymi przedstawił dyrektor Ryszard Jaworski. Współpracę tę realizuje się m.in. poprzez stworzenie sieci gospodarstw demonstracyjnych w Wielkopolsce. W czterech szkołach usytuowane są stacje meteorologiczne włączone w sieć podobnych stacji w naszym regionie. Poprzez ścisłą współpracę szkół rolniczych z ośrodkami doradztwa rolniczego i gospodarstwami demonstracyjnymi możliwe będzie pozyskiwanie przewidzianych w PROW 2014-2020 środków na transfer innowacji.

Andrzej Hencel - Dyrektor Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Złotowie pytał o plany zwiększenia liczby szkół podległych resortowi rolnictwa i o możliwości pozyskiwania środków dla szkół przewidzianych w PROW 2014-2020. Poddał także w wątpliwość celowość utrzymywania licznych agencji państwowych i instytucji działających w otoczeniu rolnictwa. W odpowiedzi stwierdzono, że w ministerstwie rolnictwa nie prowadzi się działań zmierzających do przejęcia większej liczby szkół. Natomiast możliwości dofinansowania działań edukacyjnych w PROW 2014-2020 stwarzają takie działania, jak Promowanie uczenia się przez całe życie oraz Szkolenia zawodowe w sektorze rolnym i leśnym. Aczkolwiek szczegóły tych programów nie są jeszcze znane.

Przewodniczący Rady Powiatowej WIR w Gostyniu - Antoni Grzebisz stwierdził, że po postawieniu diagnozy czas najwyższy przejść do właściwej terapii. Bez silnej polityki rodzinnej i gospodarczej trudno jest mówić o naprawie systemu edukacji rolniczej. Obecny system finansowania skłania szkoły do pozyskiwania jak największej liczby uczniów, jednak nie oznacza to, że oferta edukacyjna odpowiada na zapotrzebowanie rynku pracy. Bez woli rozwijania rolnictwa realizowanej przez nasze państwo, nie będzie skutecznego systemu finansowania szkolnictwa rolniczego.

Dyrektor poznańskiego oddziału Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie - Edward Matuszak zwrócił m.in. uwagę na korzyści płynące z poszerzenia zakresu nauczania różnych specjalności rolniczych o mechanizację, bez której nie może obyć się produkcja rolna.

Emerytowany dyrektor Zespołu Szkół Technicznych na Golęcinie - Jan Rybacki zauważył, że skoro minister rolnictwa przejął już pewną liczbę szkół rolniczych w kraju, a nie są przewidywane dalsze przejęcia, to system ten wymaga korekty, chociażby ze względu na potrzeby w tym obszarze. Zmiany wymaga także system finansowania. Skoro na każdego ucznia przypada określona kwota, to najtaniej jest prowadzić licea ogólnokształcące. Szkoły zawodowe, w szczególności rolnicze, wymagają bowiem dodatkowych wydatków na ich wyposażenie techniczne. Samorządy powiatowe patrzą na podległe im szkoły przez pryzmat interesu własnego powiatu, tymczasem niektóre szkoły, ze względu na specyfikę zawodu, kształcą uczniów, jako jedyne w kraju. Minister rolnictwa nie powinien finansować remontów szkół i innych tego typu wydatków. To powinni realizować starostowie. Ministerstwo natomiast powinno dopłacać do kształcenia przyszłych rolników. Jednak obecny system prawny nie daje takiej możliwości. Szkoła na Golęcinie, choć z tradycjami, do której zgłaszają się uczniowie ze świadomego wyboru, nadal przeżywa trudności. I choć wiele instytucji deklaruje pomoc w rozwiązywaniu jej problemów, istniej obawa, że jak z bajce Krasickiego "wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły".

Konferencja

Dyrektor Zespołu Szkół Przyrodniczo-Politechnicznych w Marszewie - Grażyna Borkowska - przedstawiła trudną sytuację szkoły, którą kieruje. Szkoła posiada bardzo dobrą bazę dydaktyczną i wyposażenie. Jednak liczba uczniów maleje. Powstaje więc dylemat: czy w imię gospodarności częściowo likwidować tę bazę, czy ja pozostawić i tym samym dobrze przygotować uczniów do egzaminów kwalifikacyjnych. Komisja Egzaminacyjna wymaga określonych pomocy dydaktycznych czy stanowisk. Odnosząc się do tej wypowiedzi Pani Kurator Elżbieta Walkowiak stwierdziła, że Okręgowa Komisja Egzaminacyjna potwierdza zrealizowanie podstaw programowych. Najważniejszym zadaniem szkoły nie jest zapewnienie Komisji Egzaminacyjnej zaplecza technicznego lecz kształcenie i wyposażenie ucznia w konkretne umiejętności.

Na zakończenie konferencji Dyrektor Biura Wielkopolskiej Izby Rolniczej - Ireneusz Kozecki odczytał projekt stanowiska w sprawie przyszłości oświaty rolniczej w Wielkopolsce. Projekt ten zostanie opublikowany na stronie internetowej WIR by uczestnicy konferencji mogli się z nim zapoznać i pocztą elektroniczną przesłać swoje uwagi. Jan Rybacki zgłosił uwagę, by w stanowisku ująć potrzebę zainteresowania ministerstwa rolnictwa poszerzeniem liczby prowadzonych przez siebie szkół rolniczych. Prowadzący konferencję Piotr Walkowski zapowiedział przekazanie stanowiska zarówno do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, jak i Ministra Edukacji Narodowej. Niewątpliwie niezbędne będą uzgodnienia międzyresortowe, by w pełni efektywny sposób wykorzystywać środki przeznaczone na działalność wielkopolskich szkól rolniczych. Jako poseł obiecał zainteresowanie poruszanymi dziś problemami parlamentarne komisje rolnictwa i edukacji. Kończąc spotkanie podziękował za różnorodne głosy w dyskusji i zachęcił do pogłębienia współpracy pomiędzy szkołami a radami powiatowymi Wielkopolskiej Izby Rolniczej.


Kornel Pabiszczak
Biuro WIR w Poznaniu


Do pobrania: