Zarząd Wielkopolskiej Izby Rolniczej podjął u Wojewódzkiego Komendanta Policji
w Poznaniu interwencję w sprawie karania mandatami rolników, którzy wykonując
prace polowe po godzinie 22.00 zakłócali ciszę nocną. Ponieważ uzyskana odpowiedź nie
usatysfakcjonowała Zarządu WIR, wystąpiono w tej sprawie
do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Poniżej zamieszczamy treść tego pisma.
Szanowny Pan Jerzy Miller
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji
Dotyczy: prowadzenia niezbędnych prac w gospodarstwie rolnym w porze nocnej
Działając w imieniu wielkopolskich producentów rolnych zrzeszonych w wojewódzkim samorządzie rolniczym, wobec braku satysfakcjonującej, precyzyjnej odpowiedzi ze strony Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu, niniejszym zwracam się z prośbą o interwencję w sprawie karania mandatami rolników prowadzących w porze nocnej konieczne i nie cierpiące zwłoki prace w swoich gospodarstwach rolnych.
Na wstępie potrzeba poinformować, że w przedmiotowej sprawie pierwotnie zwrócono się, pismem z dnia 9 listopada 2009 roku, o interwencję do Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu. Komendant w piśmie z dnia 30 listopada 2009 roku, Nr E-D-075-36/09 (pismo przedkładamy w załączeniu), ustosunkował się do podniesionych zagadnień podniesionych w sposób niezupełnie jednoznaczny. Niemniej jednak z przedstawionych wyjaśnień wynika, iż prowadzenie w porze nocnej przez producenta rolnego prac polowych powodujących hałas, nawet w sytuacji konieczności ich przeprowadzenia ze względu na obiektywne okoliczności takie jak np. charakterystyka danej uprawy czy sprzyjające warunki atmosferyczne, wypełnia, zdaniem Pana Komendanta, znamiona wykroczenia określonego w art. 51 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2007 r. Nr 109, poz. 756 ze zm.). Z zaprezentowanym poglądem samorząd rolniczy nie może się zgodzić i uznaje go za nieuzasadniony.
Przyczyną podjęcia interwencji w niniejszej sprawie było zgłoszenie się do Wielkopolskiej Izby Rolniczej producenta rolnego, na którego nałożono mandat karny w wysokości 200 zł za hałas powodowany przeprowadzanym zbiorem plonów na polu w porze nocnej, tj. o czyn określony w art. 51 k.w. Wprawdzie rolnik mandat przyjął i tym samym uznał jego zasadność, jednakże zwrócił do Izby o wyjaśnienie stanu prawnego i podanie, czy samorząd rolniczy potwierdza prawidłowość nałożenia mandatu.
W tym miejscu potrzeba wyrazić znaczne wątpliwości co do zasadności ukarania rolnika grzywną w postaci mandatu karnego za hałas powodowany pracami polowymi prowadzonymi w porze nocnej. Zgodnie z powszechnie akceptowanym poglądem zasadnicze znaczenie dla kwalifikacji zachowania z przepisu z art. 51 k.w. ma interpretacja pojęcia wybryku. Przyjmuje się, że wybryk to zachowanie, które odbiega od przyjętego zwyczajowo postępowania w danym miejscu, czasie i okolicznościach, narusza czy lekceważy obowiązujące zasady współżycia społecznego. Zatem nie może być uznany za "wybryk" czyn, który nie tylko, iż nie koliduje w rażący sposób z obowiązującymi w określonym kontekście sytuacyjnym normami zachowania się, ale wręcz wzbudza - w odbiorze powszechnym - oceny akceptacji, choćby milczącej zgody, aprobaty, podziwu lub uznania. Zakłócenie porządku publicznego to wywołanie stanu, który w danym miejscu, czasie i okolicznościach, zgodnie z przyjętymi zwyczajami i obowiązującymi przepisami, uważa się za nienormalny i który, w obiektywnym odbiorze, odczuwany jest jako utrudnienie lub uniemożliwienie powszechnie akceptowanego sposobu zachowania się w miejscach dostępnych dla bliżej nieokreślonej liczby osób. W tym tonie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 grudnia 1992 r., III KRN 189/92. W innym orzeczeniu Sąd Najwyższy podniósł, iż istota "wybryku" spenalizowanego w art. 51 § 1 k.w. uzależniona jest od szczególnych znamion strony podmiotowej, charakteryzującej się umyślnym okazaniem przez sprawcę lekceważenia dla norm zachowania się (wyrok SN z dnia 30 września 2002 r., III KKN 327/02).
W świetle powyższych rozważań uważamy, że wykonywanie przez rolnika na obszarach wiejskich prac polowych, które ze względu na swoją charakterystykę i panujące warunki atmosferyczne nie mogły być przerwane bez poniesienia szkody w zebranym plonie, nie powinno być uznane za zachowanie lekceważące normy zachowania się i stojące w sprzeczności z powszechnie akceptowanymi zwyczajami. Czymś normalnym i powszechnie aprobowanym jest, że obszary wiejskie charakteryzują się odrębną specyfiką od miasta, także w zakresie pojęcia hałasu. Czym innym jest zakłócanie spokoju nocnego przez naganne zachowanie w postaci np. krzyku, a zachowanie polegające na konieczności dokończenia zbierania płodów rolnych bez narażania się na znaczne straty. Pragniemy podkreślić, iż zależy nam na nie karaniu tylko tych rolników, którzy z przyczyn obiektywnie uzasadnionych prowadzą prace polowe w porze nocnej, które z punktu widzenia racjonalnego gospodarowania oraz charakteru rodzaju uprawy nie mogą być przerwane bez narażania się na znaczne straty. Przedstawiony problem wydaje się być coraz poważniejszy w zestawieniu z faktem wzmożonej w ostatnim czasie migracji mieszkańców miast do wsi położonych w bliskim sąsiedztwie tychże ośrodków. Dla migrujących mieszkańców centrum aktywności zawodowej nadal pozostają miasta, a wieś jest jedynie ich miejscem zamieszkania. Wobec tego chcielibyśmy uniknąć sytuacji, kiedy jakakolwiek działalność rolnicza, która z racji swojej istoty powoduje różne uciążliwości (np. hałas powodowany przez maszyny rolnicze, immisje w postaci zapachów), będzie na obszarach wiejskich w coraz większym stopniu utrudniana.
Mając na uwadze przytoczoną argumentację zwracam się z prośbą o wydanie stosownej instrukcji dla podległych służbowo Panu komendantów policji o nie nakładanie mandatów karnych w sytuacjach i okolicznościach, o których mowa wyżej.
Z poważaniem
Prezes
Wielkopolskiej Izby Rolniczej
Piotr Walkowski