12-07-2018 r.

Będzie można stosować zaprawy neonikotynoidowe w rzepaku!


Taka dość sensacyjna decyzja nowego ministra rolnictwa pojawiła się dnia 10. lipca br. w wielu mediach. Decyzją swą Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski zezwolił bowiem na stosowanie zapraw neonikotynoidowych w rzepaku. Pozwolenie to obowiązuje do połowy listopada br.

Rzepak

Jak można było wyczytać tego dnia na wielu portalach rolnych – minister Ardanowski zezwolił na czasowe – na okres do 120 dni – wprowadzanie do obrotu środków ochrony roślin Modesto 480 FS i Cruiser OSR 322. Decyzja ta oznacza, że w Polsce już w sierpniu będzie można wysiewać nasiona rzepaku zaprawione neonikotynoidami. Jest to niewątpliwie niespodzianka, gdyż o taką zgodę od kilku lat bezskutecznie zabiegało szereg organizacji, w tym także Wielkopolska Izba Rolnicza.

Wymienione wyżej środki ochrony roślin będą mogły być stosowane w uprawie rzepaku ozimego, a służyć będą do zwalczania pchełek ziemnych, miniarki kapuścianej, gnatarza rzepakowca, chowacza galasówka, mszycy brzoskwiniowej, rolnic, mączniaka rzekomego kapustnych oraz zgorzeli siewek – w sposób ograniczony i w pełni kontrolowany. Poza Modesto 480 FS oraz Cruiser OSR 322 na liście dozwolonych zapraw neonikotynoidowych ma znaleźć się jeszcze jeden produkt.

Zdaniem przedstawicieli wielu firm nasiennych „derogacja powinna nastąpić najpóźniej w maju – wtedy byłaby szansa zaopatrzyć rynek w zaprawione już nasiona. Dziś, de facto na miesiąc przed siewami, nie ma pewności, że dla wszystkich wystarczy zaprawionych nasion. Co więcej – część firm nasiennych już potraktowała nasiona fungicydem i przygotowała do sprzedaży. Kolejnym problemem jest zdobycie odpowiedniej ilości zapraw neonikotynoidowych przez producentów nasion”. Jednakże w tej kwestii branża chemiczna nieco uspokaja...

Trudno nie podzielić opinii, że decyzja ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego w sprawie czasowego zezwolenia na stosowanie zapraw neonikotynoidowych stwarza szansę na zwiększenie efektywności uprawy rzepaku w Polsce, a tym samym na poprawę sytuacji ekonomicznej producentów.

Opracowanie: Michał Krotoszyński
Źródło: AgroNews

Powrót