W gościnnych murach Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, z udziałem Przewodniczącego Rady Społecznej Doradztwa Rolniczego Jego Magnificencji Rektora prof. dr hab. Grzegorza Skrzypczaka, dyskutowano o przyszłości doradztwa rolniczego.
W dniu 6 lipca bieżącego roku Wielkopolska Izba Rolnicza, Wielkopolski Urząd Marszałkowski i Wielkopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, przy współpracy Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, zorganizowały konferencję na temat "Rola i znaczenie doradztwa rolniczego dla rozwoju rolnictwa i wsi".
Spotkanie otworzył Członek Zarządu Województwa Wielkopolskiego Arkadiusz Błochowiak witając wszystkich uczestników konferencji. Na wstępie wyraził przekonanie, że spotkanie to stanie się miejscem dyskusji o przyszłości doradztwa rolniczego, kierunkach jego rozwoju i stojącymi przed nim zadaniami. Doradztwo, wykorzystując dzisiejsze zdobycze cywilizacji, jak np. Internet czy środki masowego przekazu, powinno nadążać za postępem, aby osiągnięcia naukowe trafiały nie tylko pod strzechy, ale przede wszystkim na pola.
Przewodnictwo konferencji objął Profesor Grzegorz Skrzypczak, życząc udanych i owocnych obrad.
Na wstępie dr Józef Kania z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie przedstawił różne formy
doradztwa, a także różne systemy doradztwa, jakie funkcjonują na świecie. Przedstawił zalety
i wady doradztwa prywatnego i publicznego. Określił cele, jakie należy stawiać przed doradztwem
rolniczym, a mianowicie: osiągnięcie bezpieczeństwa żywności, wzrost dochodów rolniczych i wzmocnienie
siły rynkowej rolników poprzez organizowanie się w grupy producenckie.
Jak podkreślił pan dr J. Kania, należy też zwrócić większą uwagę na rolę kobiet w gospodarstwie
wiejskim, bo to one w wielu przypadkach są "motorem napędowym" zmian na wsi.
Jak zauważył mówca, nie ma jednej optymalnej drogi restrukturyzacji doradztwa, gdyż potrzeby
odbiorców doradztwa są różne. W pełni skomercjalizowane doradztwo nie będzie spełniało wszystkich
potrzeb i wymogów stawianych przez odbiorców, podobnie zresztą, jak i doradztwo całkowicie państwowe.
Nie ma jednej recepty na dobry system doradztwa. Świadczy o tym różnorodność oferowanych usług,
tworzonych pod potrzeby systemów doradczych, jak chociażby w Holandii, Danii i Niemczech. Funkcjonują
tam różne modele doradztwa i nie są one jednolite. W żadnym kraju nie ma tylko jednego modelu doradztwa.
Rynek tych usług jest podzielony.
Dyrektor Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego Marek Lorych omówił istniejący stan doradztwa w Wielkopolsce, strukturę organizacyjną, zadania i budżet wielkopolskiego ośrodka.
Michał Wróblewski - Wiceprezes WIR z kolei wskazał na potrzeby doradcze, jakie występują na wielkopolskiej wsi. Inne są oczekiwania dużych wyspecjalizowanych gospodarstw, a inne tych małych, których parytet dochodów się zmienił (tzw. "dwuzawodowców") . Nie jest możliwe, aby ten sam doradca mógł dobrze nakierować obie grupy gospodarstw. Uwarunkowane jest to zupełnie innymi potrzebami i oczekiwaniami odbiorców tej usługi. Właściciel wyspecjalizowanego, dobrze prosperującego gospodarstwa oczekuje wysokospecjalistycznego, niezależnego i obiektywnego doradztwa technologicznego i jest skłonny zapłacić za porady wysokiej klasy specjalistów. Natomiast tzw. rolnik małorolny nie ma finansowych możliwości pokrycia kosztów doradztwa, ale też jego potrzeby są inne. Taki rolnik potrzebuje raczej informacji, szkoleń, czy doraźnej pomocy w wypełnieniu dokumentów w aplikowaniu o środki unijne. Rolą doradztwa w takich gospodarstwach jest raczej wskazywanie na możliwości dywersyfikacji dochodów, możliwości zwiększania dochodów poprzez sprzedaż produktów bardziej przetworzonych, znajdowanie tak zwanych nisz rynkowych.
Jeszcze inne potrzeby i wyzwania stawiają przed doradztwem obszary wiejskie, czyli tereny
wiejskie zamieszkałe nie tylko przez rolników, ale osoby zajmujące się czymś innym niż rolnictwo,
a zainteresowanych rozwojem tych terenów. Dla tej grupy osób potrzebna jest szybka, rzetelna oraz
łatwo dostępna informacja.
Inna sprawa jest struktura osób zatrudnionych w WODR. W miejsce osób odchodzących na emeryturę
powinno się zatrudnić ludzi młodych, dynamicznych, posiadających nowoczesną wiedzę. Jeśli publiczny
ośrodek doradztwa nie podejmie takich kroków, to przegra z doradztwem komercyjnym.
Kolejną sprawą, jaką podniósł Wiceprezes WIR, była sprawa kontroli jakości usług doradczych, ich certyfikacji. Odpowiedzialność za stan i jakość doradztwa spada na barki samorządu województwa.
W dalszej części spotkania bardzo ciekawą propozycję przestawił Zbigniew Ajchler - radny sejmiku
wojewódzkiego i członek komisji rolnictwa. Zaproponował on utworzenie z najlepszych gospodarstw
wielkopolskich tzw. gospodarstw licencyjnych, które mogłyby szkolić wysokiej klasy specjalistów -
doradców technologicznych. Oczywiście po spełnieniu pewnych kryteriów lokalowych, sanitarnych itd.
Ta propozycja znalazła uznanie pana M. Lorycha Dyrektora WODR, który zauważył, że takie
specjalistyczne gospodarstwa mogłyby być finansowane przez Wielkopolski Urząd Marszałkowski.
Marszałek A. Błochowiak włączając się do dyskusji stwierdził, iż nastąpiła silna polaryzacja stanowisk wypowiadających się. Pojawiają się też głosy, że doradztwo jest w ogóle niepotrzebne. Tymczasem pokazywanie najlepszych gospodarstw to też metoda doradztwa. Stwierdzenie, że doradca omija gospodarstwa nie jest prawdziwe, bo gdyby rzeczywiście zaszła potrzeba zasięgnięcia porady to rolnik sam znalazłby doradcę.
Podsumowując można stwierdzić, że budując wielkopolski model doradztwa należy określić, kto na być jego beneficjatem, jakie cele ma osiągnąć i w jaki sposób ma być finansowany.
W czasie spotkania wypłynęły następujące wnioski:
Marta Ceglarek