Odpowiadając na pismo Prezesa Wielkopolskiej Izby Rolniczej dotyczące sytuacji na rynku mięsa i produktów mięsnych, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Tadeusz Nalewajk udzielił następujących informacji:
Program zwalczania choroby Aujeszkyego u świń był realizowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej od roku 2006. W latach 2006 - 2007 ww. program realizowany był na obszarze województwa lubuskiego, a od 2008 r. na obszarze wszystkich województw, zgodnie z przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 marca 2008 r. w sprawie wprowadzenia programu zwalczania choroby Aujeszkyego u świń (Dz. U. z 2008 r., Nr 64, poz. 397, z późn. zm.).
Biorąc pod uwagę, że od 2008 r. w związku z realizacją programu zwalczania choroby Aujeszkyego procent zakażonych zwierząt systematycznie się zmniejszał (w 2008 r. zbadano 2 791 362 zwierząt, z czego 1,20% zwierząt było zakażonych, w 2009 r. zbadano 2 681 563 zwierząt, z czego 0,33% zwierząt było zakażonych) oraz analizując pod koniec 2010 r. aktualną sytuację na rynku wieprzowiny związaną między innymi z kosztami ponoszonymi przez producentów i hodowców świń, wynikającymi z obowiązku zaopatrywania wszystkich przesyłek świń kierowanych do rzeźni w świadectwo zdrowia, podjęto decyzję o odstąpieniu od zaopatrywania w świadectwo zdrowia przesyłek świń kierowanych bezpośrednio do rzeźni z gospodarstw nieobjętych restrykcjami w związku z realizacją przedmiotowego programu. Przyjęcie takich rozwiązań możliwe było również ze względu na fakt, że informacje zawarte w ww. świadectwie w części są tożsame z "informacjami dotyczącymi łańcucha żywnościowego zwierząt kierowanych do uboju", o których mowa w załączniku II w sekcji III rozporządzenia Parlamentu Rady (WE) nr 853/2004 z dnia 29 kwietnia 2004 r. ustanawiającego szczegółowe przepisy dotyczące higieny w odniesieniu do żywności pochodzenia zwierzęcego (Dz. Urz. UE. L 139 z 30.4.2004, str. 55, z późn. zm.). Zgodnie z ww. rozporządzeniem, podmioty prowadzące rzeźnie, co do zasady muszą otrzymywać przedmiotowe informacje, w tym w określonych przypadkach informacje dotyczące statusu gospodarstwa pochodzenia zwierząt oraz stanu zdrowia zwierząt, nie później niż na 24 godziny przed przybyciem zwierząt do rzeźni.
Mając na względzie powyższe wyjaśnienia, uprzejmie informuję, że na obecnym etapie realizacji programu Aujeszkyego, odstąpienie od obowiązku wystawienia świadectwa zdrowia dla świń przemieszczanych bezpośrednio do rzeźni z gospodarstw nieobjętych restrykcjami powiatowego lekarza weterynarii jest uzasadnione i nie powoduje zagrożenia dla zdrowia konsumentów.
Ponadto, w odniesieniu do kwestii związanych z protestem lekarzy weterynarii, pragnę poinformować, że w Ministerstwie prowadzone są prace mające na celu ustabilizowanie obecnej sytuacji i rozwiązanie problemów związanych z realizacją przez lekarzy weterynarii zadań z zakresu ochrony zdrowia zwierząt i zdrowia publicznego. Jednocześnie pragnę podkreślić, że pomimo zaistniałej sytuacji, nie ma i nie było zagrożenia bezpieczeństwa produktów pochodzenia zwierzęcego.
Dodatkowo, mając na uwadze sytuację związaną z wykryciem na terenie Niemiec pasz skażonych dioksynami uprzejmie informuję, że zgodnie z informacjami przekazanymi przez Głównego Lekarza Weterynarii, do dnia 11 lutego br. Inspekcja Weterynaryjna pobrała do badań laboratoryjnych w kierunku dioksyn 81 próbek produktów pochodzących z Niemiec. Otrzymane wyniki badań 80 próbek produktów nie wykazały przekroczenia dopuszczalnej zawartości dioksyn, co świadczy że produkty, z których pobrano próbki są bezpieczne i nie stanowią zagrożenia dla zdrowia konsumentów.
Niemniej jednak uwzględniając powagę zaistniałej sytuacji Główny Lekarz Weterynarii polecił terenowym organom Inspekcji Weterynaryjnej wdrożenie obowiązku notyfikowania o każdej przesyłce mięsa (zwłaszcza wieprzowego i drobiowego) i jaj, w szczególności z następujących landów: Hamburg, Dolna Saksonia, Nadrenia Północna-Westfalia, Saksonia-Anhalt. Informacje dotyczące miejsca pochodzenia, miejsca przeznaczenia, rodzaju przesyłki, ilości towaru, listę dystrybucji oraz dołączone dokumenty towarzyszące przesyłkom mają być przesyłane do Głównego Inspektoratu Weterynarii. O powyższym poleceniu zostały poinformowane także stowarzyszenia branżowe. Główny Lekarz Weterynarii zwrócił się również do strony niemieckiej z prośbą o podanie, m.in. danych dotyczących rzeźni, które mogły dokonywać uboju zwierząt z zablokowanych obecnie gospodarstw, w których stosowano skażone dioksynami pasze.
Główny Lekarz Weterynarii prowadzi również ścisłą współpracę z Państwową Inspekcją Sanitarną w zakresie kontroli sklepów wielkopowierzchniowych. W ramach zawartego porozumienia ustalono także, że Inspekcja Transportu Drogowego w przypadku stwierdzenia w toku kontroli przesyłek produktów spożywczych pochodzenia zwierzęcego (szczególnie mięsa i jaj) pochodzących z Niemiec będzie zgłaszać powyższe przypadki do Głównego Inspektoratu Weterynarii, skąd dane będą przekazywane do właściwych terenowych organów Inspekcji Weterynaryjnej. Podobne ustalenia zostały zawarte również z Wydziałem Ruchu Drogowego Policji.
Nieprawdziwe okazało się także doniesienie jakoby wiele państw członkowskich UE zamknęło swoje granice dla produktów pochodzących z Niemiec. Zgodnie z informacjami uzyskanymi w dniu 11-12 stycznia 2011 r. na posiedzeniu Stałego Komitetu ds. Łańcucha Żywnościowego i Zdrowa Zwierząt w Brukseli, przedstawiciele Słowacji, jak również przedstawiciel Włoch zdementowali pogłoski o zamiarze wstrzymania importu produktów pochodzących z Niemiec i poinformowali, że w celu zminimalizowania ryzyka przywozu z Niemiec produktów skażonych dioksynami zostaną wprowadzone zwiększone kontrole. Tego rodzaju kontrole zostały wprowadzone także w Polsce. Należy podkreślić, że Główny Lekarz Weterynarii polecił podległym organom Inspekcji Weterynaryjnej, na podstawie analizy ryzyka, wzmocnić nadzór nad zwierzętami rzeźnymi i mięsem sprowadzanym z Niemiec i Holandii, poprzez wzmożenie pobierania próbek do badań w kierunku dioksyn.
Dodatkowo, kwestie związane z faktem stwierdzenia obecności dioksyn w tłuszczu używanym do produkcji pasz na terenie Niemiec były omawiane podczas posiedzenia Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa, które odbyło się w dniu 24 stycznia br. w Brukseli. Na powyższym posiedzeniu Komisarz ds. Zdrowia i Konsumentów Pan John Dalii poinformował, że nie istnieje bezpośrednie zagrożenie zdrowia konsumentów. Stwierdził również, że w większości przypadków zaobserwowane poziomy dioksyn w żywności znajdowały się poniżej poziomu tolerancji określonego w prawodawstwie unijnym, a tam, gdzie limity unijne zostały przekroczone, było to przekroczenie stosunkowo niewielkie. Podkreślił także, że sprawdził się unijny system identyfikowalności, pozwalając na ciągłą kontrolę nad sytuacją i natychmiastową interwencję. Zapewnił również, że nie zawaha się wprowadzić restrykcji na eksport pasz i żywności z Niemiec, jeśli byłoby to konieczne. Jednakże na dzień dzisiejszy nie ma danych wskazujących, że byłoby to potrzebne. Unia Europejska może czytelnie zademonstrować efektywność działania obowiązujących na jej terytorium systemów bezpieczeństwa żywności.
Jedynie Węgry poinformowały o podjęciu decyzji o wprowadzeniu zakazu importu produktów pochodzących z Niemiec. Niemniej jednak powyższa decyzja spotkała się z negatywną opinią Komisarza Dalli'ego. W toku przeprowadzonej dyskusji pomiędzy władzami Węgier, a przedstawicielami Dyrekcji Generalnej ds. Zdrowia i Konsumentów (DG SANCO) ustalono jednakże, że władze Węgier przedstawią do zaopiniowania nową propozycję decyzji znoszącej ustanowione powyżej restrykcje w odniesieniu do importu produktów z Niemiec. Zgodnie z informacjami otrzymanymi z DG SANCO ww. zakaz importu został ostatecznie zniesiony przez stronę węgierską.
Podsumowując pragnę zapewnić, że sytuacja w Polsce, związana z wykryciem dioksyn w Niemczech, jest pod kontrolą. Odpowiednie służby, w tym Inspekcja Weterynaryjna, podejmują prawidłowe i efektywne działania mające na celu zminimalizowanie zagrożenia dla zdrowia polskich konsumentów. Należy także podkreślić, że jak do tej pory, w pobranych do badań próbkach nie stwierdzono przekroczenia dopuszczalnej zawartości dioksyn, co świadczy że produkty, z których pobrano próbki są bezpieczne i nie stanowią zagrożenia dla polskich konsumentów.