Na ręce Prezesa Piotra Walkowskiego, poseł Stanisław Kalemba przekazał do wiadomości treść swej interpelacji w sprawie radykalnej poprawy gospodarowania zasobami wodnymi w Polsce ze szczególnym uwzględnieniem obszarów wiejskich i rolnictwa oraz zapobiegania zbędnym stratom powodziowym. Oto treść pisma:
Szanowny Pan
Donald Tusk
Prezes Rady Ministrów
Korzystając z uprawnień przyznanych mocą art. 19 i 20 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora (tekst jednolity Dz. U. z 1996 roku Nr 73, poz. 350 z późniejszymi zmianami ) oraz w nawiązaniu do informacj i zawartych w pismach od rolników, Urzędów Gminnych, Związków Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, Wielkopolskiej Izby Rolniczej, a także krytycznych wystąpień rolników na spotkaniach z moim udziałem - podejmuję interwencję poselską w sprawie radykalnej poprawy gospodarowania zasobami wodnymi w Polsce ze szczególnym uwzględnieniem obszarów wiejskich i rolnictwa oraz zapobiegania zbędnym stratom powodziowym.
Najwięcej krytycznych uwag w zakresie postępującej dekapitalizacji oraz zaniedbań na odcinku konserwacji, koszenia, odmulania, utrzymania w należytym stanie wałów i utrzymania urządzeń melioracji wodnych podstawowych zgłaszanych jest w powiatach: Szamotulskim (Gmina Wronki), Czarnkowsko-Trzcianeckim (Gmina Lubasz), Wolsztyńskim (Gmina Przemęt), Pilskim (Gmina Kaczory), Obornickim (Gmina Ryczywół) i Międzychodzkim.
W Gminie Przemęt problem utrzymania melioracji podstawowych narasta od wielu lat. Środków na konserwację tych urządzeń jest poniżej 10%. Występuje pogorszenie stanu technicznego cieków (około 80km) między innymi południowego Kanału Obry z uwagi na brak konserwacji od ponad 10 lat. Na 2010 rok nie ma środków na konserwację ani jednego metra bieżącego, co stwarza szczególne zagrożenia przy ulewach i ekstremalnych zjawiskach. Podtopienia są spowodowane złym stanem technicznym urządzeń podstawowych będących własnością Skarbu Państwa.
W Gminie Lubasz bobry powodują podtopienia łąk, pastwisk i lasów, niszczą urządzenia melioracyjne, rzeki, cieki podstawowe, urządzenia melioracji szczegółowej oraz uprawy, utrudniają prowadzenie prac polowych i powodują uszkodzenia sprzętu rolniczego.
W Gminie Kaczory brak niezbędnej regulacji koryta rzeki Noteć powoduje podtopienia od 1 do 1,5 km od linii brzegowej na obszarze około 700 ha użytków zielonych. Występują duże straty rolników, szczególnie w hodowli bydła. Brak możliwości zbioru traw utrudnia otrzymanie dopłat bezpośrednich, dopłat ONW. Wały przeciwpowodziowe wymagają odbudowy i poważnych nakładów. Cała dolina Noteci wymaga uregulowania stosunków wodnych. Na terenie powiatu Pilskiego w dolinie Noteci bobry budują żeremia i tamy powodując bardzo duże straty w rolnictwie, niszczą nawet drogi.
W dorzeczu Warty, szczególnie na terenie powiatu Międzychodzkiego i Szamotulskiego występują duże zaniedbania w regulacji stosunków wodnych powodujące duże podtopienia i poważne straty w rolnictwie.
Na terenie Gminy Wronki Struga Ostroroga nie była odmulana od 1992 roku z braku środków, bardzo rzadko wykaszana, co ma wpływ na poważne podtopienia i duże szkody w rolnictwie. W Gminie Kiszkowo występują wieloletnie zaniedbania w regulacji rzeki Mała Wełna. Konieczna jest konserwacja całej rzeki, gdyż jej koryto jest zamulone, co powoduje podwyższenie o ponad 1 metr poziomu wody, następuje cofka na odcinku ponad 2 km.
Na terenie Gminy Ryczywół wieloletnie zaniedbania w zakresie konserwacji koryta rzeki Flinty spowodowały podtopienia na obszarze 368 ha użytków rolnych i poważne szkody u 86 rolników. Niezbędna jest odbudowa rzeki wraz z urządzeniami piętrzącymi.
O zaniedbaniach w zakresie konserwacji i utrzymania w należytym stanie technicznym podstawowych urządzeń melioracyjnych oraz wałów przeciw powodziowych informowałem Pana Premiera w interwencji poselskiej z dnia 15 lipca 2010 r. w sprawie katastrofalnej powodzi wiosną 2010 roku w dorzeczu Warty w wyniku której wystąpiły poważne straty w uprawach rolnych. W sprawie ochrony przeciwpowodziowej w Polsce w swym dezyderacie nr 10 uchwalonym w dniu 19 listopada 2009 roku Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa wyraża zaniepokojenie niezadawalającym stanem ochrony przed powodzią i przedstawia główne problemy tej ochrony w Polsce. Podkreśla w szczególności niską rangę gospodarki wodnej jako dziedziny gospodarki narodowej. Zwraca uwagę na niewłaściwy podział kompetencyjny w tym zakresie i niskie środki finansowe powodujące małą skuteczność działań przeciwpowodziowych.
Największe zaniepokojenie budzi jednak brak środków z budżetu państwa na ochronę przeciwpowodziową w stosunku do rzeczywistych potrzeb. Stwierdza konieczność podniesienia rangi gospodarki wodnej i sprawności instytucji odpowiedzialnych za tą gospodarkę jak również wdrożenia postanowień Ramowej Dyrektywy Wodnej.
Minister Ochrony Środowiska w nawiązaniu do dezyderatu nr 10 zgadza się, że jest niska ranga gospodarki wodnej, zły podział kompetencji i drastycznie niskie środki na realizację ustawowych zadań. Ekspertyzy profesora Zbigniewa Kledyńskiego i dr inż. Janusza Żelazińskiego potwierdzają zły stan infrastruktury przeciw powodziowej. Wynika z nich, że mamy w Polsce około 100 tysięcy urządzeń wodnych, a zdolność retencyjna wszystkich zbiorników wodnych w wynosi około 6% odpływu rocznego. Średnio w Europie wskaźnik ten wynosi kilkanaście procent. Wojewódzkie Zarządy Melioracji i Urządzeń Wodnych administrują około 8,5 tyś. kilometrów wałów przeciwpowodziowych, co stanowi około 94% wszystkich obwałowań w Polsce. Urządzenia melioracyjne ulegają w ogromnej większości szybkiej dekapitalizacji i pogorszeniu stanu technicznego. Zabudowa regulacyjna niszczeje, a rzeki dziczeją. Największe straty powodziowe powstają na ciekach rolnych około 82%. Średnio w kraju pokrycie potrzeb na konserwację tych cieków nie przekracza 10%. Występuje brak zintegrowanego w granicach zlewni systemu zarządzania zasobami wodnymi. Jest rozmycie kompetencji, co skutkuje brakiem odpowiedzialności. Brakuje systemu finansowania.
W Wielkopolsce Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych administruje 776 km wałów przeciwpowodziowych, które chronią 76,7 tysiąca ha, w tym 442 przepusty. Ponad połowa wałów wybudowana jest w latach trzydziestych i czterdziestych ubiegłego wieku. Są duże zaniedbania i zaniechania. Brak środków finansowych corocznych na dwukrotne wykaszanie wałów. To powoduje występowanie suchych traw, trzcin i zakrzaczeń. Tutaj gnieżdżą się bobry i inne zwierzęta osłabiające korpus wałów, szczególnie w czasie podtopień. W Wielkopolsce rzeki i kanały to jest 7.067 km cieków naturalnych służy rolnictwu oraz 1839 budowli piętrzących. Na konserwację tych urządzeń środków finansowych jest drastycznie mało 6-10% w różnych latach, a to pozwala konserwować tylko 10-15% cieków wodnych w roku.
Melioracje wodne podstawowe:
- budowle piętrzące, upustowe
- stopnie wodne, zbiorniki wodne
- kanały wraz z budowlami
- rurociągi o średnicy od 0,6 m
- budowle przeciwpowodziowe
- stacje pomp
wszystkie one stanowią własność Skarbu Państwa i są wykonywane, konserwowane, remontowane
na jego koszt.
Potrzeby roczne środków na utrzymanie urządzeń wodnych dla wszystkich Wojewódzkich Zarządów Melioracji i Urządzeń Wodnych wynoszą około 800 mln zł, a na rok 2010 w budżecie państwa przewidziano 125 mln zł.
Na budowę zbiorników retencyjnych w latach 2007-2013 ze środków unijnych mamy zaplanowane 440 mln euro, co umożliwia niezbędne inwestycje w tym zakresie. Melioracjami szczegółowymi, drenarką, rurami i rurociągami do 600 mm zajmują się Spółki Wodne. Sposób ich funkcjonowania jest bardzo zróżnicowany, nie brakuje bardzo dobrze funkcjonujących Spółek Wodnych, gdzie rolnicy rocznie wpłacają od 1 ha od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych, a często spółki te są wspomagane finansowo przez samorządy gminne, powiatowe i wojewódzkie, co umożliwiają przepisy prawne.Istnieje potrzeba i konieczność lepszego funkcjonowania Spółek Wodnych, zaangażowania samych rolników, ale też samorządów i budżetu państwa.
Jednak warunkiem do polepszenia tej sytuacji jest uporządkowanie, doprowadzenie do należytego stanu podstawowych urządzeń melioracyjnych będących własnością Skarbu Państwa i w konsekwencji do właściwej troski o własność państwową. W moim przekonaniu nakłady na utrzymanie, konserwację tych urządzeń powinny rosnąć co najmniej o 100 mln zł. rocznie. Należy zabiegać o uzyskanie niezbędnych środków w tym zakresie ze środków Unii Europejskiej na lata 2014-2020, bowiem w materiałach Unii Europejskiej w tej perspektywie zwraca się mocno uwagę na ochronę zasobów naturalnych, w tym na gospodarkę zasobami wodnymi. Jest dla mnie oczywiste, że tylko zsynchronizowane, komplementarne działania państwa w zakresie utrzymania urządzeń melioracji podstawowych, dalszego w nie inwestowania, budowy szczególnie małych i średnich zbiorników retencyjnych oraz uporządkowanie działalności Spółek Wodnych na melioracjach szczegółowych może przynieść znacząca poprawę w gospodarce zasobami wodnymi w Polsce, może też zapobiec w znacznej mierze kosztownym skutkom powodzi i prowadzić zdroworozsądkową gospodarkę, żeby zamiast wydawania zbędnych miliardów złotych na straty powodziowe, które w znacznym stopniu mogą być ograniczone, to część tych środków przeznaczyć na racjonalną gospodarkę zasobami wodnymi w Polsce.
Mając na względzie poprawę gospodarowania zasobami wodnymi uprzejmie proszę Pana Premiera o bardzo głęboką analizę przedstawionej sytuacji i podjęcie niezbędnych działań dla jej radykalnej poprawy.
Z wyrazami szacunku
Poseł Rzeczypospolitej Polskiej
Stanisław Kalemba